Przez wielu akwarystów preferowana ponad
inne bocje pasiasta piękność Botia striata (Narayan
Rao 1920) znana w naszym kraju jako bocja pręgowana, jest jedną z mniejszych bocji pochodzących z subkontynentu indyjskiego. Dorosłe
osobniki osiągają długość
około 10cm. Wprowadzona do
akwarystyki w połowie lat pięćdziesiątych poprzedniego stulecia była
początkowo, w moim odczuciu z zupełnie niewiadomych powodów, dość często mylona
z jedną z przedstawicielek grupy bocji tygrysich
(dokładniej rzecz ujmując chodziło o rybki gatunku Botia hymenophysa). Charakterologicznie
umieściłbym bocje pręgowane w jednej grupie z
przedstawicielkami gatunków Botia dario i Botia rostrata. Umiarkowana odwaga połączona z wysoce
rozwiniętym poczuciem wspólnoty w odniesieniu do przedstawicielek własnego
gatunku to typowe cechy bocji pręgowanej w warunkach
domowego akwarium. Zdaniem nieżyjącego już dr A.P. Lewisa,
autora książki o bocjach („Keeping
loaches in home aquarium”), bocje pręgowane należą do bardziej aktywnych w porze
dziennej przedstawicielek rodziny bocjowatych. W
moich zbiornikach pod względem dziennej aktywności z pewnością ustępują
wszystkim swoim indyjskim pobratymcom oraz bocjom
wspaniałym, co może być jedynie przysłowiowym wyjątkiem potwierdzającym regułę.
Charakterystyczny układ cienkich paseczków na
bokach bocji pręgowanej nie ma swojego odpowiednika w
obrębie rodziny (bocji).
Uważna obserwacja prowadzi jednak do zaskakującego wniosku, że ogólny układ
pasów jest w istocie zbliżony do tych, które spotykamy u jej najbliższych
krewniaków, zwłaszcza u bocji królewskiej. Tyle
tylko, że w przypadku bocji pręgowanej czarne pasy
poprzecinane są dodatkowymi wąskimi paseczkami (czasem całkowicie, niekiedy
tylko częściowo) o żółto-kremowym zabarwieniu, co potęguje subiektywne wrażenia
dotyczące ich liczby. Paseczki na ciele ułożone są ukośnie w kierunku płetwy
ogonowej (od strony grzbietu bliżej głowy), przyjmując w okolicach okna
orientację pionową, po czym na samej głowie zmieniają ułożenie w kierunku
pyszczka
ryby.
Całości wizualnych impresji dopełnia, charakterystyczny dla młodszych osobników
czerwono zabarwiony koniec pyszczka. Niestety ta przepiękna czerwona obwódka
zanika wraz z osiąganiem przez rybki wieku dojrzałego. Sporadycznie spotkać
można osobniki o nietypowym układzie paseczków. Tego typu zaburzenia występują
również u szeregu innych przedstawicielek rodziny bocji,
które natura obdarzyła w miarę regularnym układem wzorów (bocja
wspaniała, królewska). Nie da się ukryć, że takie egzemplarze bocji stanowią łakomy kąsek dla wszystkich wielbicielek i
wielbicieli ich urody. Istnieje również teoria mówiąca o tym, że z wiekiem początkowo
gęsto obok siebie usytuowane paski zaczynają się stopniowo rozsuwać. Osobiście
nie zauważyłem u swoich podopiecznych wspomnianych zmian, nie wykluczam jednak
tego, że być może moje „zeberki” są po prostu jeszcze
zbyt młode (wiek najstarszych oceniam na około cztery lata). Widać natomiast
niewątpliwie zmiany w ilości pionowo ułożonych delikatnych czarnych paseczków
na płetwie ogonowej. Dorosłe osobniki mają ich pięć, zaś u młodszych rybek
liczba paseczków jest skorelowana z wiekiem. Pod tym względem doszukać się
można podobieństwa do rozwoju bocji podwójnie
pręgowanej. Spotkać można również okazy, u których paski wyraźnie nie pokrywają
podbrzusza ryby. Ponieważ dotyczy to również zupełnie młodych, świeżo
importowanych rybek przypuszczałem, nie mając początkowo niezbitych dowodów, że
w naturze istnieją prawdopodobnie przynajmniej dwie różniące się nieco
zewnętrznie populacje bocji pręgowanej. Dzisiaj mogę
swoje przypuszczenia podeprzeć bardziej wiarygodnymi argumentami. W roku 1956 Kalawar i Kelhar opisali (Fishes of Kolhapur,
Journ. Bombay Nat. Hist. Soc., 53, 669-679)
wówczas nową odmianę bocji
pręgowanej B.striata var. kolhapurensis. Najistotniejsze
różnice pomiędzy klasyczną bocją pręgowaną i jej wariacją
kolhapurensis
sprowadzają
się
do maksymalnych rozmiarów rybek. Podczas gdy typowa zeberka
osiąga całkowitą długość około 10cm, jej wyżej wspomniana odmiana dorasta w
przybliżeniu tylko do 6cm, zaś charakterystyczne dla całego gatunku ciemne i
szerokie brązowawo-zielonkawe oraz wąskie żółtawe paski nie zamykają się
całkowicie wokół korpusu rybki. Dodatkowe szczegóły dotyczące podgatunku B.striata kolhapurensis podali
Chhapgar i Sane (1979),
lecz do ich pracy dotychczas jeszcze nie dotarłem L. I chociaż współcześni
taksonomowie odchodzą od trójwyrazowego łacińskiego nazewnictwa
(preferowane jest stosowanie nazw binominalnych), warto czasem pamiętać o wyraźnych
odrębnościach w obrębie poszczególnych gatunków powstałych zwykle w wyniku wielopokoleniowych
adaptacji do zróżnicowanych warunków środowiskowych nawet w ramach pozornie
tego samego biotopu.
Jak wspomniałem wcześniej nasze bohaterki wyraźnie preferują życie w zbiorowości, dlatego decydując się na ich hodowlę pamiętajmy o zapewnieniu odpowiedniej ilości towarzyszek (najlepiej z tego samego gatunku). Bocje pręgowane potrafią być zadziorne nie tylko wobec własnych pobratymców, ale także w stosunku do swych współlokatorów nie czyniąc im wszakże żadnej poważnej krzywdy fizycznej. W moich zbiornikach pływają wspólnie od kilku już lat z wieloma innymi gatunkami bocji (łącznie z bocjami, tygrysimi, cętkowanymi czy eos) i brzanek. Jak zwykle ważne jest w takim przypadku zapewnienie dostatecznej ilości potencjalnych kryjówek oraz wyjątkowo uwielbianej przez bocje pręgowane gęstej obsady roślinnej. Bocja pręgowana jest, przynajmniej w moim osobistym przekonaniu, jednym z niewielu gatunków bocji potrafiących zadowolić się stosunkowo niewielką powierzchnią dna zbiornika (tylko proszę bez przesady!). Do tego rośnie relatywnie wolno, więc nawet w przypadku, gdy nie dysponujemy kilkusetlitrowym zbiornikiem, z powodzeniem możemy cieszyć oczy widokiem niewielkiej grupy (zalecałbym jako absolutne minimum 5 sztuk) tych przemiłych rybek na kilkudziesięciolitrowych włościach. Podejrzewam, że z czasem, podobnie jak wielu Waszych poprzedników, i tak zdecydujecie się na większe akwarium. To hobby zwykle przechodzi w stan chroniczny J.