Bocja srebrna (Botia lecontei, Flower 1937) spotykana
jest
w handlu znacznie rzadziej od swej bliskiej, choć
może nieco bardziej ubarwionej kuzynki, bocji szarej (Botia modesta). Łacińska nazwa tego gatunku wywodzi swój rodowód od
nazwiska dr Johna L. LeConte’a, uznanego entomologa, członka Filadelfijskiej
Akademii Nauk. Pomimo pozornych, łudzących na pierwszy rzut oka podobieństw
przedstawicielek obu tych gatunków, pogłębionych dodatkowo faktem ich
występowania w dwóch barwnych odmianach (z żółtymi i czerwonymi płetwami)
wprawne oko bez trudu dostrzeże niespotykane u innych przedstawicielek klanu
Modesty, charakterystyczne cechy bocji srebrnej. Jedną z nich jest centralne
usytuowanie płetwy grzbietowej dokładnie w środku ciała ryby liczonego od
początku pyszczka do nasady płetwy ogonowej dokładnie ponad bazą płetw
brzusznych. Płetwa grzbietowa bocji szarej (Botia
modesta) zaczyna się nieco wcześniej w stosunku do podstawy płetw
brzusznych i jest
dodatkowo
położona bliżej nasady płetwy ogonowej. Według informacji pochodzących od Taki (1972)
liczba rozgałęzionych promieni płetwy grzbietowej wynosi 8 (bocja szara ma ich
od 7 do 9). Bocja srebrna jest też, generalnie rzecz ujmując, nieco bardziej
delikatnej budowy o zdecydowanie wydłużonym (w stosunku do wysokości liczonej u
podstawy płetwy grzbietowej), smuklejszym ciele, co czasem trudno jest zauważyć
w przypadku młodziutkich osobników, ale co widać wyraźnie u starszych,
kilkucentymetrowej (powyżej 5cm) długości rybek.
Kolor ciała ryb tego gatunku można opisać jako
oliwkowo-brązowy, ciemniejszy w części grzbietowej, jaśniejszy w części
brzusznej, u niektórych osobników z wyraźnym srebrno-szarym zabarwieniem, oraz
charakterystyczną
zielonkawą poświatą i złotym przebarwieniem w okolicach pokryw skrzelowych oraz
na płetwach grzbietowej i ogonowej. U młodszych, nie w pełni dojrzałych rybek,
złotawa poświata widoczna jest niemal na całym ciele. Wizerunku dopełniają duża
niebiesko-czarna plamka w okolicach nasady płetwy ogonowej i dwa nieregularne
poprzeczne ciemne paski na płetwie grzbietowej. Dorosła Botia lecontei o oliwkowo-srebrnym metalicznym kolorze ma biało lub
kremowo wybarwiony brzuch oraz wyraźnie mniejszą i delikatniejszą głowę niż
zbliżone (pod względem cech zewnętrznych) do niej bocje szare czy cętkowane (Botia caudipunctata). Ciało młodych
osobników bocji srebrnej, podobnie jak w przypadku kilku innych gatunków bocji
z grupy Modesty, pokryte jest dodatkowo szeregiem poprzecznych, cienkich, ciemnych
pasków ze wspomnianą wcześniej charakterystyczną srebrną poświatą. Płetwy, u
większości spotykanych w
hodowlach
osobników, mają żółto-brązowawe (do blado-pomarańczowego, czasem niemal
bezbarwnego) zabarwienie. Charakterystyczny dla młodych rybek układ cienkich
poprzecznych paseczków na bokach bocji srebrnej niestety z wiekiem zanika.
Spotykana w wodach rzek Azji
południowo-wschodniej (Mekong, Xe Bangfai, Chao Phraya) bocja srebrna w
naturalnych warunkach osiąga długość dochodzącą do 15cm. Spotykane w akwariach
okazy przekraczają zwykle nieznacznie granicę 10cm. Rybki te należą do raczej
pacyfistycznie nastawionych przedstawicielek klanu Modesty, chociaż,
przynajmniej moim osobistym zdaniem, kwestia ich aktywności jest sprawą
względną zależną w warunkach domowych od doboru pływającej obsady akwarium. W towarzystwie
nieco bardziej agresywnych krewniaczek (Botia
eos, Botia caudipunctata)
właściwie w akwarium nie istniały spędzając większość
czasu
w dostępnych zakamarkach zbiornika. Kiedy jednak zestawiłem nieco inną grupę
bocji (z przewagą zdecydowanie bardziej towarzyskich, mniej zadziornych
reprezentantek subkontynentu indyjskiego), bocje srebrne nie dość, że
wykazywały się dużo większą odwagą w penetrowaniu zakątków oddanego im do
dyspozycji akwarium, to na dodatek potrafiły dość energicznie przeganiać
znacznie większe od siebie bocje wytworne (Botia
histrionica) czy siatkowane (Botia
almorhae), by nie wspomnieć o bocjach królewskich (Botia dario), pręgowanych (Botia
striata) czy podwójnie pręgowanych (Botia
rostrata). Szczęśliwie, wszystkie ich działania zaczepne nie miały nigdy
żadnych poważniejszych następstw w postaci otarć czy skaleczeń, a obie
zaangażowane w lokalny konflikt strony dość szybko (do następnej okazji J)
zdawały się o nim zapominać.
Pomimo pozornie dość skromnego, w porównaniu z
szeregiem innych bocji (niekoniecznie należących do grupy Modesty), ubarwienia,
bocja srebrna może stanowić interesujące uzupełnienie naszego domowego
zbiornika. Ciekawostką niech będzie być fakt, że po pierwsze bardzo często
bocja srebrna bywa mylona z innymi zbliżonymi do niej wizualnie krewniaczkami
(dzięki czemu, przy okazji
można
stać się mniej lub bardziej szczęśliwym posiadaczem rzadkich gatunków bocji), a
po drugie status osobników często przedstawianych w literaturze akwarystycznej
i ichtiologicznej jako Botia lecontei
nie zawsze jest do końca jasny. Znane są opisy osobników o żółtej płetwie
ogonowej i szarej lub niebieskawej płetwie grzbietowej pochodzące z
tajlandzkiej rzeki Meklong (Mae-klong), które mogą dotyczyć zupełnie nowego
gatunku bocji. Również kwestia istnienia jako osobnego gatunku tzw. bocji
pięknopłetwej (Botia pulchiprinnis,
Paysan 1970), której zdjęcia pokazywane m.in. w serii atlasów Baenscha jako
zdjęcia bocji srebrnej, wymaga jednoznacznego naukowego wyjaśnienia. Przy
takiej ilości luk w jednoznaczności identyfikacji podobnie wyglądających bocji
istnieje spore prawdopodobieństwo, że nasze pozornie brzydkie kaczątko może
okazać się przepięknym unikalnym w skali światowej okazem.