Bocja królewska (Botia dario)

Bocja dario jest jednym z gatunków bocji występujących w wodach Indii i Bangladeszu w dorzeczach Brahmaputry i Gangesu. Ta pozornie mało atrakcyjna wizualnie rybka bywa bardzo często, w moim osobistym odczuciu z zupełnie niewiadomych powodów, mylona z innymi bocjami pochodzącymi z wód Półwyspu Dekańskiego. Zdarza się to nie tylko hobbystom czy dystrybutorom, ale również zawodowym ichtiologom L i to w całkiem współczesnych nam czasach. Jako niechlubny przykład może tutaj posłużyć seria albumów-encyklopedii ryb wydawana przez niemiecką oficynę wydawniczą Tetra Press (pózniej Mergus®-Verlag GmbH) znana jako Encyklopedia Baenscha. W trzecim tomie tej serii (wydanym w 1998 roku) na stronie 164 (wersja anglojęzyczna) znajduje się zdjęcie pięknie, choć nietypowo ubarwionej bocji dario, którą autorzy identyfikują jako gatunek zbliżony (sp. aff.) do bocji pręgowanej (Botia striata ), z dopiskiem, iż podobieństwo wzrasta z wiekiem ryby. Tymczasem bocja dario, którą dalej nazywał będę bocją królewską (myślę, że polski odpowiednik, choć niefunkcjonujący dotychczas w krajowej literaturze jest jak najbardziej odpowiedni dla tej przesympatycznej rybki), podobnie jak szereg innych bocji z Dekanu, wykazuje sporadycznie tendencje do nietypowego wzornictwa.

Używana w przeszłości w odniesieniu do bocji królewskiej, jako synonim, nazwa Botia macrolineata, wydaje się lepiej oddawać charakterystyczny dla osobników tego gatunku układ szerokich czarnych pasów na złoto-żółtym (z wiekiem bardziej żółtym i stonowanym) tle. Na ciele bocji królewskiej doliczyć się można siedmiu w miarę regularnych pasów, przy czym ostatni znajduje się dokładnie u nasady płetwy ogonowej. W okolicy końców pokryw skrzelowych widoczny jest dodatkowy niepełny czarny pas (nie obejmuje grzbietu) zaś na głowie ryby mniej lub bardziej regularny czarny wzór obejmujący czoło oraz okolice oczu. Z wiekiem powierzchnia czarno zabarwionych wzorów ulega wyraźnemu powiększeniu nadając rybie niezwykle poważny, niemal dostojny wygląd. Inną charakterystyczną cechą tego gatunku, widoczną już na początkowym etapie rozwoju jest relatywnie duża, masywna głowa z wysoko wysklepionym czołem. Ciało bocji królewskiej pokryte jest delikatną skórą niezwykle wrażliwą na uszkodzenia mechaniczne, dlatego powinniśmy przygotowując akwarium, unikać stosowania elementów wystroju o ostro zakończonych brzegach bądź krawędziach. Dość często rybki przepychając się wzajemnie w kryjówkach o ograniczonej objętości doznają powierzchownych uszkodzeń, które na szczęście nie mają żadnych poważniejszych następstw.

Kontrowersje dotyczą również maksymalnych rozmiarów bocji królewskiej. Spora część źródeł podaje 6.5cm jako maksymalny wymiar dla tego gatunku (dostępne w handlu młode osobniki bocji królewskiej mierzą zwykle około 5cm) chociaż zdarzyło mi się znaleźć indyjskiego dystrybutora oferującego 20cm długości okazy (o ile ta informacja była prawdziwa). Na podstawie własnych obserwacji muszę stwierdzić, że bocje królewskie w akwarium rosną dosyć wolno. Największa moja królewna osiągnęła po dwóch latach pobytu w akwarium długość 12.5cm, jej towarzyszki liczą sobie, statystycznie rzecz ujmując, średnio około 10cm długości.

Po latach obserwacji odnoszę wrażenie, że stosunkowo nieśmiała natura bocji królewskiej w młodszym wieku raczej nie ułatwia utrudnia jej rywalizacji o pokarm w wielogatunkowym zbiorniku. Dopiero z wiekiem nabiera większej odwagi nie pozwalając już wypierać się osobnikom innych gatunków w zdobywaniu pożywienia. Mimo to ciągle pozostaje rybą niezwykle stateczną, preferującą stan wyczekiwania nad aktywne pływanie w toni wodnej. Zajmuje swoje ulubione, z góry upatrzone pozycje, dość często w sąsiedztwie ścianki akwarium pod jednym wszakże warunkiem, że w zasięgu wzroku znajduje się kryjówka, która w razie jakiegokolwiek realnego czy wyimaginowanego zagrożenia pełni rolę schronu bezpieczeństwa.